25 Sep 2011
Author: Jan Kowalski | Filed under: Uncategorized
Umowa o pozycjonowanie jest obecnie na porządku dziennym. Gdyby dla pozycjonera była niekorzystna- nie podpisałby jej. Co jednak z klientami, którzy często nie mają innej formy zapłaty do wyboru? Najczęściej po prostu nie wiedzą, że kilkakrotnie przepłacają. Ze strony pozycjonera jest jednak szczytem nieprofesjonalizmu zagwarantować klientowi określoną pozycję w takim czy innym czasie. Być może dałoby się jeszcze udzielić gwarancji na określony przedział miejsc, ale na pewno nie na konkretną lokatę, bo to by oznaczało, że pozycjoner ma możliwość ręcznej manipulacji listą wyników, co jest oczywistym absurdem. W każdym razie musiałby jeszcze kontrolować posunięcia konkurencji.
Mniejsza. Większość z umów można bowiem podważyć, ponieważ są one skonstruowane tak topornie, że nie mają żadnej mocy prawnej- brak im konkretnych danych, nie wspominając już o tym, że większość z nich zawiera przynajmniej jedną klauzulę zabronioną, choć nie mówię, że wpisana ona jest specjalnie. Raczej wynika to z nieświadomości i braku doświadczenia prawniczego pozycjonerów, ale faktem jest, że dziewięciu na dziesięciu klientów firm pozycjonerskich może bez konsekwencji odmówić zapłaty i pozwać pozycjonera za próbę wyłudzenia.
25 Sep 2011
Author: Jan Kowalski | Filed under: Uncategorized
Pozycjonowanie jest trudnym zadaniem, a wielu pozycjonerów nie zdaje sobie sprawy, że nieskuteczne działanie może być ich najmniejszym problemem. Nawet kilka znanych firm pozycjonerskich wykorzystuje w swoich kampaniach nielegalnie zdobyte teksty pozycjonerskie. Nie chodzi tylko o te, których autorzy pracowali „na czarno”, ale przede wszystkim o te, których autorzy pracowali dla kogoś innego. Wiele tekstów pozycjonerskich to najczystszy plagiat i według szacunków jednego ze znanych pozycjonerów, gdyby nielegalnie wykorzystywane teksty wycenić na średnią kwotę w tej branży to strata jednego autora mogłaby sięgnąć nawet dwudziestu tysięcy złotych w skali roku. Na ile prawdopodobne są te szacunki- trudno powiedzieć, bo do wielu kradzionych tekstów nigdy nie uda się dotrzeć, ponieważ są na stronach chronionych hasłem.
Skuteczność pozycjonowania na tym cierpi, bo każdy szanujący się pozycjoner pilnuje swoich tekstów i sprawdza, czy są one wykorzystywane zgodnie z umową, a jeśli nie- stara się je usunąć z miejsc, gdzie zostały nielegalnie opublikowane. Wybierając więc nielegalne pozycjonowanie, czyli zazwyczaj najtańsze warianty, jakie uda się znaleźć, na dobrą sprawę wyrzuca się pieniądze w błoto, ponieważ skuteczność kampanii będzie malała wraz z każdym odnalezionym i usuniętym plagiatem.
22 Aug 2011
Author: Jan Kowalski | Filed under: Uncategorized
Pozycjonowanie ma sens tylko wtedy, kiedy pozycjonowana witryna jest rzeczywiście wartościowa. Na szczęście dla internautów wyszukiwarki korzystają z coraz doskonalszych algorytmów, które potrafią w pewien arbitralny sposób ocenić użyteczność strony. Wprawdzie nie wszystkim webmasterom te wytyczne się podobają, co jest zrozumiałe, bo ograniczenie użyteczności stron z reklamami wcale nie jest uzasadnione- dlaczego nie mogę promować witryny będącej internetowym odpowiednikiem telezakupów? Reklamy są również potrzebne, ale ponieważ strony tego typu zazwyczaj zawierają spam, Google, a dokładniej algorytmy Caffeine i Panda ograniczają możliwości pozycjonowania podobnych stron uznając je za mało użyteczne. Podobnych przykładów jest więcej, ale dla standardowej strony internetowej wytyczne są jasne: albo treść witryny będzie sensowna, albo jej możliwości współpracy z wyszukiwarką zostaną nieco ograniczone. To ma pozwolić uniknąć pozycjonowania spamu, który niestety coraz częściej pokonuje w rankingach wartościowe strony- tak dzieje się na przykład przy pozycjonowaniu usług finansowych i stron związanych, nomen omen, z pozycjonowaniem.
22 Aug 2011
Author: Jan Kowalski | Filed under: Uncategorized
Jednym z wyznaczników bezpieczeństwa pozycjonowania jest wielkość skoku określana w ilości pozycji w wyszukiwarce pomiędzy poszczególnymi indeksowaniami. Na ogół nie powinna ona przekroczyć piętnastu miejsc tygodniowo. Jeśli stosunek ten jest wyższy to istnieje spore ryzyko, że działamy za szybko. Efekt może być taki, że w następnym tygodniu zobaczymy spadek o trzysta pozycji i tam już zostaniemy przez kilka miesięcy.
Nie jest to żadna żelazna zasada, można spokojnie pokonać i pięćdziesiąt miejsc w ciągu tygodnia i to niewielkim wysiłkiem, ale im bliżej szczytu, tym powolniejsze powinny być skoki, żeby emulować naturalne zdobywanie pozycji. Z drugiej strony, zbyt powolne zdobywanie szczytu spowoduje, że w życiu nie znajdziemy się tam, gdzie byśmy chcieli. To trochę jak wyścig żółwia z zającem. Jedyne, o czym trzeba pamiętać to systematyczność. Tempo można dostosować do własnych oczekiwań, ale nie powinniśmy robić przerw w pozycjonowaniu, dopóki nasza pozycja nie będzie względnie stała, co oznacza konieczność wejścia przynajmniej w pierwszą trzydziestkę, bo na dalszych miejscach ruch jest zawsze większy.
Wybierając pozycjonera warto zwrócić uwagę na czas, w jakim planuje on wykonać swoje zadanie.
19 Jul 2011
Author: Jan Kowalski | Filed under: Uncategorized
Jednym z poważniejszych błędów, jakie można popełnić przy pozycjonowaniu jest przerywanie go co parę dni albo tygodni, a potem powrót do działania. Żeby pozycjonowanie było bezpieczne, musi być systematyczne. Zazwyczaj tego typu przestoje dotyczą stron samodzielnie pozycjonowanych przez właścicieli, który z braku czasu muszą przerywać prace i wracać do innych zajęć. Brak czasu nie jest wytłumaczeniem, a dla wyszukiwarki jest na dodatek dowodem winy, czyli powodem do odfiltrowania, zwłaszcza jeśli po długim okresie przestoju pojawi się nagle parędziesiąt linków do danej strony- nie można powiedzieć, żeby to wyglądało naturalnie, a wszystko, co nie wygląda naturalnie, stanowi zagrożenie dla efektu pozycjonowania.
Prawidłowy rozkład sił rozpoczyna się zawsze od bardzo powolnego dodawania witryny do niezbyt wartościowych katalogów (ale nigdy do spam-stron), a następnie zaczyna się rozpędzać, żeby osiągnąć pewną graniczną wartość. Spowolnienie pozycjonowania możliwe jest, dopiero kiedy strona zajmie stabilną pozycję, ale także wtedy nie zatrzymuje się pozycjonowania całkowicie. Pewna bieżąca opieka nad pozycjonowaną stroną musi być sprawowana zawsze i nie ma znaczenia, czy pozycjonerem jest sam administrator czy zewnętrzny wykonawca.
Bezpieczeństwo pozycjonowania zależy w dużej mierze od przyjętego planu i oczywiście tego, czy potrafimy się go trzymać. Dobrze przemyślany plan nie przewiduje przestojów, które, jeśli się zdarzą, należy odpracowywać z głową, ale nigdy na gwałt.
19 Jul 2011
Author: Jan Kowalski | Filed under: Uncategorized
Słowo „bezpiecznie” nie występuje ze słowem „automatycznie” w jednym zdaniu na temat pozycjonowania, przynajmniej dopóki nie wprowadzi się tam słówka „nie”. Każda czynność, która jest zautomatyzowana jest oczywiście tańsza, szybsza, wygodniejsza i jednocześnie wydajnie zwiększa prawdopodobieństwo wykrycia niezbyt lubianych przez Google działań pozycjonerskich. Dotyczy to w zasadzie każdego aspektu prac: od tworzenia tekstów pozycjonerskich praz ich dodawanie, linkowanie i skończywszy na sprawdzaniu pozycji.
Całą obsługę tekstów pozycjonerskich można wykonać ręcznie i robią tak profesjonalne firmy pozycjonerskie. Jest też wielu takich pozycjonerów, którzy sami siebie mianowali dobrymi, bo robią dużo. A że kiepsko, bo automatycznie to zapominają wspomnieć. Nigdy jeszcze żaden automat (dodajmy, że często dość kosztowny) nie wykonał pracy lepiej niż ludzie. Najwięcej kłopotów jest ze sprawdzeniem pozycji. Dopóki mówimy o stronie będącej w pierwszej dwudziestce i sprawdzaniu trzech fraz to jest w porządku, sprawdzi się ręcznie. Ale sprawdzenie pięćdziesięciu fraz w pięćdziesięciu pozycjach to już zadanie nieco karkołomne i czasochłonne. A co dopiero, jeśli ktoś wpadł na szalony pomysł codziennego sprawdzenia wyników, bo rozlicza się za miejsce zajęte każdego dnia! Niewiele osób zdaje sobie sprawę z tego, że najłagodniejszą formą filtra jest zmniejszenie przez Google siły linków wychodzących do strony i jest to właśnie kara nakładana za automatyczne sprawdzanie pozycji.
Bezpieczeństwo i automatyka w pozycjonowaniu nie idą ze sobą w parze. Warto wziąć to pod rozwagę, kiedy pozycjoner proponuje błyskawiczną kampanię, bo wtedy zazwyczaj bez automatów się nie obejdzie.
10 Jun 2011
Author: Jan Kowalski | Filed under: Uncategorized
Kiedy witryna jest pozycjonowana nieodpowiednio, zdarza się, i to wcale nie tak rzadko, że “wypada z indeksu”. Oficjalnie Google nigdy nie potwierdził, że korzysta z algorytmu, który eliminowałby nieodpowiedzialnie pozycjonowane witryny, ale sandbox- od nazwy swojego pierwowzoru wydaje się jednak istnieć.
Lekarstwem jest bezpieczne pozycjonowanie. Nieopierające się na automatach piszących i wklejających teksty, bez automatycznego sprawdzania pozycji i z odpowiedzialnie przygotowaną strategią pozycjonerską. Skuteczne pozycjonowanie wymaga zatrudnienia prawdziwego specjalisty. Nie można opieki nad stroną powierzyć byle komu. Filtry, tak czy owak, działają i wyłapują stony, których pozycjonerzy nie szanują zasad opracowanych przez administratorów najpopularniejszych wyszukiwarek. Z definicji te ostatnie mają zwracać najlepiej dopasowane wyniki, a nie wyniki najlepiej pozycjonowane.
Przygotowanie strony do pozycjonowania, czyli audyt i optymalizacja witryny www są kluczowymi etapami w pracy pozycjonera. Jeśli się je zaniedba to filtr jest realny. Usunięcie witryny z listy stron odfiltrowanych trwa w najlepszym przypadku kilka tygodni, ale tylko pod warunkiem, że praktyki, które powodowały wpadnięcie w filtr- zostały zarzucone przez pozycjonera.
Wybieraj odpowiedzialnie, powierzaj profesjonalne pozycjonowanie tylko firmom z doświadczeniem. Od tego zależy twoje być-albo-nie-być w internecie.